• Wpisów:24
  • Średnio co: 69 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 18:45
  • Licznik odwiedzin:3 596 / 1736 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Czasem natłok myśli mnie przerasta. Myśli o, tak naprawdę, niczym. Albo tylko o rzeczach, które mnie dołują. O tym "co by było gdyby...". Dziwne, bo wyjątkowo dopada mnie nie p r z e s z ł o ś ć, lecz p r z y s z ł o ś ć. Sama nie wiem czy to lepiej, niż myślenie o czymś, co i tak minęło i nie wróci. Czasem zastanawiam się nad sensem swojego istnienia. Myślę o tym, kim tak NAPRAWDĘ jestem dla otaczających mnie ludzi. Czy niektórzy myślą o mnie tak samo często jak ja o nich? Czy to, co dopiero b ę d z i e choć w najmniejszym stopniu zależy ode mnie?
Ile bym dała, by choć na chwilę uwolnić się od tego pola bitwy w mojej głowie.
 

 
"Każda chwila to kolejna szansa by zmienić wszystko"
nic dodać, nic ująć - pozostawiam bez komentarza, powiem tylko, że zgadzam się z tym cytatem w 100%... naprawdę k a ż d a
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
"O CZYM MARZYSZ? Niby łatwe pytanie a tak trudno na nie odpowiedzieć bo na pierwszy rzut oka odpowiadamy o jakiś rzeczach materialnych, a po zastanowieniu wszystko się zmienia"
Po tylu dniach nieobecności na tym koncie, w końcu znalazłam natchnienie do napisania czegoś sensownego. O czym marzę? Dziś, wracając powolnym krokiem z kościoła myślałam o pewnych sprawach. Od wielu lat mam w głowie pewną myśl, taki n i b y określony cel. A jednak... Z biegiem czasu wiedzę jak wszystko się zmienia. Bądź może to tylko zmiana naszego punktu widzenia? Sama nie wiem. Szukam odpowiedzi. Tak bardzo chcę ją znaleźć. Odpowiedź na m o j e pytanie. Jakie? Haha, to akurat pozostawiam tylko i WYŁĄCZNIE dla siebie c; Wracając do punktu wyjścia - o czym j e s z c z e marzę? Nieco błędnie w stosunku do zaczerpniętego od tajemniczego autora, powyższego cytatu, nie przyszły mi tu p i e r w s z o r z ę d n i e na myśl rzeczy materialne. Ale to zasługa mamy. Taka już jestem. Wątpię, żeby ktokolwiek określił mnie materialistką i... bardzo cieszę się tą myślą.
Na pewno marzę o zdrowiu. Niekoniecznie moim. Ale.. szczerze? ZDROWIE TO NIE WSZYSTKO. SERIO. Mówią: "Najważniejsze w życiu to zdrowie" - tak? Zapytaj teraz pierwszego lepszego z d r o w e g o, który najprościej w świecie NIE MA Z KIM dzielić się tym swoim zdrowiem. Czy jest szczęśliwy? Może to śmiała teoria, ale wg mnie zdrowie to nie wszytko. Wolałabym umierać w obecności osób, które są mi tak bliskie, ze świadomością, że One również bardzo mnie kochają, niż być s a m o t n y m, okazem zdrowia z wątpliwością czy się komuś nie narzucam. A więc (tak, łamię tu chyba wszystkie możliwe zasady j. polskiego, to do mnie niepodobne, ale piszę w końcu ze szczerością, a kiedy mówimy/piszemy szczerze to przecież NIE MOŻEMY SIĘ MYLIĆ), to jeszcze się powtórzę:a więc ja najbardziej w świecie pragnę... o b e c n o ś c i. A Ty? O czym tak n a p r a w d ę marzysz?
  • awatar nie powstrzymuj łez: @hear my voice: po prostu mnie zainspirowałeś, za co Ci dziękuję i cieszę się, że wpis się podoba :)
  • awatar hear my voice: milo ze mnie zacytowałaś to wiele dla mnie znaczy i gratuluje wpisu bardzo udany :P
  • awatar nie powstrzymuj łez: @ParanoidLove: ja coś czuję, że dużo osób tego pragnie, tylko nie do końca potrafią dopuścić do siebie tę myśl... wolą marzyć o rzeczach materialnych, które w gruncie rzeczy łatwiej zdobyć, a już napewno posiadać, w końcu człowieka nie da się posiadać, każdy z nas jest, a przynajmniej powinien, być wolnym
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Ludzie zawsze mieli problemy.Poważne lub mniej - to ważne jakie, ale w tym momencie najbardziej liczy się jeden fakt:
Ludzie mają problemy i ludzie mieć je będą.
Jeszcze nie tak dawno zasypiałam z czarnymi myślami. To one, cały ten pesymizm, utulały mnie do snu. Teraz tego żałuję. Zapomniałam, że 60 sekund płaczu zabiera nam minutę szczęścia.Wiem, że w TEJ sprawie wciąż jestem bezradna, bo przecież nie mam wpływu na czyjeś... zdrowie. Ale dzięki wytrwałości przyjaciół, dzięki Ich obecności, z powrotem uśmiecham się s z c z e r z e. Dziękuję.
"Problemy. Nie uwolnimy się od nich dopóki żyjemy. Mimo to, kiedy pomyślę o śmierci, czuję jeszcze większy chłód. Z pomocą ziemskich aniołów,jakimi są prawdziwi przyjaciele, szukam jednak światła tu na ziemi. Warto żyć. Nawet jeśli wciąż żyjemy nadzieją."
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Możesz żyć codziennością, możesz korzystać z chwil, śmiać się czy płakać... ale powiem Ci jedno: "kiedy odwiedzi cię nieproszony gość - choroba - to wszystko zmieni się nie do poznania". I myśl co chcesz, ja swoje wiem.
 

 
I nie trać nadziei. Nigdy. Pozwól jej zgasnąć jako ostatnia, nawet po zdmuchnięciu świeczki, oznaczającej czyiś koniec. Nie daj się. Przestań płakać. Otrzyj łzy spływające po policzkach, niczym w zwolnionym tempie, które nagle przyspiesza, bo tych łez tylko więcej.
  • awatar aurille: ja nigdy nie tracę nadziei. to wszystko co tak na prawdę mamy. choćby nie wiem co się działo złego wiem,że cuda są możliwe i w pewnym momencie może się wszystko na dobre obrócić.
  • awatar † мιѕѕ ∂яєαмєя †: nadzieja umiera ostatnia ... podobno
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
“Trzeba być samemu, zawsze samemu, aż stąd do wieczności… Tylko wtedy jest siła, i pragnienie, i nie ma ni cierpień, ani strachu, ani złych snów po drodze…”
Smutne. Bardzo smutne, bo prawdziwe - co, nie? Z tym "zawsze" tylko bym się kłóciła... Nawet jeśli wydaje się być łatwiejsze, bezpieczniejsze na czyjeś krzywdy - bycie samemu, to przecież zaczyna w końcu brakować bliskości. Brakować tego kogoś, kto może i kiedyś zrani, ale do tego czasu zdąży Cię przytulić, kiedy potrzebujesz i doda ciepła Twojej duszy, byś żył w tej właśnie świadomości, że nigdy nie pozostaniesz sam.
  • awatar nie powstrzymuj łez: @aurille: Zgadzam się z Tobą i miło, że tak długo odpowiedziałaś <3
  • awatar aurille: Ja uważam, że jedna z najgorszych rzeczy na tym świecie to samotność. Człowiek już został tak stworzony przez Boga, że potrzebuje drugiej osoby - czy tego chce czy nie. Jednak miłości na tym świecie prawie nie ma, ludzie potrzebują być razem, ale tak na prawdę nie wiedzą czym jest miłość, nie wiedzą jak kochać. I to jest dopiero prawdziwy problem.. Nie wiadomo czy miłość prawdziwa istnieje na tym świecie - czy tylko po prostu jest przyzwyczajenie i pociąg seksualny. Może to wszyscy mylą z miłością..? Tak czy siak, powinniśmy mieć kogoś z kim staramy się udoskonalić i wyszlifować- stać się takim diamentem. Potrzebujemy kogoś, kto nas wesprze i pocieszy, bo jak wiadomo życie jest trudne i jak w biblii jest napisane- "rodzimy się na kłopot" Tutaj nie można być szczęśliwszym na dłuższą metę.. tylko z małych chwil i rzeczy da się cieszyć, ale jak dla mnie to nie wystarcza. Więc warto mieć kogoś bliskiego, z kim będzie nam łatwiej.
  • awatar nie powstrzymuj łez: @Illusion2: Szanuję Twoje zdanie i dziękuję za tą inspirację
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Kolejny dzień staram się zapomnieć. Kolejny dzień odwracam głowę w drugą stronę. Szybko otwieram oczy, gdy zamykając je - znowu myśli przenoszą go przede mnie. I co? Dalej nie mam pojęcia co robić. Przecież On nie wie o niczym. Tak od... ilu lat? Pięciu? Sześciu? Przestałam liczyć. Wciąż zastanawiam się czy kiedyś w końcu nasze drogi skrzyżują się ponownie i będzie tak jak dawniej. Chociaż tak naprawdę nie jestem pewna czy to w ogóle było coś. Powiedział kiedyś, że naszą relację określiłby jako serdeczna przyjaźń. Tak, tak właśnie mi napisał. Tylko, że byliśmy wtedy dzieciakami i nigdy nie powiedzieliśmy sobie: "jesteśmy przyjaciółmi". Stąd kolejny dzień... dzień dla nas stracony.

~zaczerpnięte
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Czy też znasz taką osobę, z którą byłeś/łaś kiedyś blisko, a teraz nie rozmawiacie w ogóle, bądź rzadko (chociaż niekoniecznie się pokłóciliście) i kiedy teraz ją tylko zauważysz - przechodzi Cię jakiś dziwaczny dreszcz, czujesz kłucie w sercu i po raz kolejny nie możesz się już na niczym skupić przynajmniej do końca dnia? To cholernie niewygodne uczucie. Najgorsze, że już od lat nie można się go pozbyć.
  • awatar nie powstrzymuj łez: No właśnie. U mnie to trwa już naprawdę długo i szczerze mam dosyć. Nie wiem czy to odpowiednie słowa, ale CIESZĘ SIĘ, że przynajmniej nie tylko ja tak mam:/
  • awatar Nie zakochuj się.: Prawie dwa lata już tak mam. I jeszcze to uginanie się kolan..
  • awatar MaszProblemToNapisz..: Miałam tak, nie odzywalam się przez 3 lata potem się to zmieniło na jakiś rok, no a dzisiaj znowu się nie odzywamy. Cóż takie życie...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
I czekam wciąż na to "lepsze jutro".
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
“Nominacja do Liebster Blog Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za 'dobrze wykonaną robotę'. Jest przyznawana dla blogerów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz je o tym) oraz zadajesz im 11 pytań.
→ Zostałam nominowana przez http://madzia121297.pinger.pl/
Moje odpowiedzi:
1.(Czego najbardziej żałujesz w życiu ?)
Chyba tego, że tak łatwo przywiązuję się nawet do tych, których znam krótko. Zbyt krótko, by spostrzec jak łatwo mogą mnie zranić, a pod tą radosną maską kryję się przecież wrażliwa ja.
2.(Przejmujesz się zdaniem innych ludzi ?)
Wychodzę z założenia, że każdy widzi świat swoimi oczyma. Z tego wynika, że możliwe jest popełnianie przeze mnie błędów, których ja sama nie potrafię dostrzec. Zdanie drugiego człowieka jest dla mnie niezwykle ważne, ale koniecznie zaznaczam, że biorę je pod uwagę jedynie, jeśli ten "ktoś" ma o mnie jakiekolwiek s z e r s z e pojęcie. W innym przypadku większością szkoda mi się przejmować,a przynajmniej mówię tak, jeśli ma mnie to pocieszyć hm...
3. (Czy pokochałaś kiedyś kogoś, kto nie odwzajemnił uczucia ? Jeśli tak, co wtedy czułaś ?)
To trudne i bardzo osobiste pytanie. Na tym blogu i tak nigdy nie udostępnię w pełni swoich danych osobowych, to też szukam właśnie odpowiedzi w swojej głowie... I powiem szczerze, że pokochałam, ale za to nie mam pojęcia - i chyba właśnie nie chcę mieć - czy on to odwzajemnia. Czuję ciągłą niepewność, ale za bardzo boję się stracić tego co jest teraz. W dodatku czuję, że z upływem czasu i tak nawet to stracę. Tak, to skomplikowane. Skomplikowana ja.
4. (Czego w sobie najbardziej nie lubisz ?)
Najprościej zostało już to przeze mnie opisane w 1. punkcie.
5. (Gdybyś mogła na chwilę stać się kimś innym, kim byś była ?)
Kim? Nie mam pojęcia. Za to, gdybym tylko mogła wybrać "czym", z pewnością byłaby to wolna, jasno świecąca gwiazda na bezkresnej czerni nieba, która czuwa w górze nad wszystkimi, na których przecież tak bardzo jej zależy.
6. (Wierzysz, że marzenia się spełniają ?)
Wierzę. Potrzeba tylko: motywacji; działania; byle nie planu, bo zbyt wiele razy można się zawieść; i cierpliwości, najwięcej cierpliwości i pokory.
7. (Jakie masz zdanie o chłopakach ?)
Wyróżniam x typy płci przeciwnej:
- jeszcze dzieci (od 0 do ~12 lat)
- wciąż dzieci (od 12 do ~18 lat *Z WYJĄTKAMI)
- dojrzali chłopcy (to te wyjątki i dzięki Bogu, znam paru takich)
- mężczyźni, którzy jeszcze nie dorośli (od 18 do aż do śmierci *Z WYJĄTKAMI - i na całe szczęście, że są wyjątki, bo chciałabym w końcu jakiegoś n o r m a l n e g o faceta w rodzinie)
8. (Jaka jest najgłupsza rzecz jaką kiedykolwiek zrobiłaś ?)
Myślę, że wiele było takich. Trudno mi tak wszystko po kolei wymieniać, ale to co opisane w trójce się zalicza. Pokochałam.
9. (Wierzysz w przyjaźń damsko-męską ?)
Tak. Uważam, że jest możliwa, o ile dbamy o nią tak jak trzeba, uważając by nie dopuścić do zakochania. Niestety. Druga opcja to znaleźć przyjaciela w małżonku, ale to już nieco odległe.
10. (Co zrobiłabyś dla osoby, którą kochasz ?)
Zaliczając do Nich moją najwspanialszą na świecie mamę, to w porównaniu do tego ile Ona dała mi - n i c, a przynajmniej "wciąż za mało, by wiedziała jaką darzę Ją wdzięcznością".
11. (Zraniłaś kiedyś kogoś tak, że nie potrafiłaś sobie tego wybaczyć ?)
Mam nadzieję, że nie, chyba że żyję w błędzie.
-----------------------------------------------------------------------------------
Nominuję:
http://stairwaytoheaven2.pinger.pl/
http://czikitasss.pinger.pl/
http://danao.pinger.pl/
http://lolekxdddd.pinger.pl/
http://zbudzsie.pinger.pl/
http://mylifemyroadmydreams.pinger.pl/
http://thesmall.pinger.pl/
Moje pytania:
1. O czym marzysz?
2. Czy jest ktoś do kogo czujesz coś niezwykłego, a on o tym nie wie?
3. Dlaczego założyłeś/łaś pingera? Ile osób z Twojego "realnego otoczenia" wie o tym? (mam na myśli rodzinę, przyjaciół itd.)
4. Gdybyś mogła wybrać temat jakiegoś długiego wypracowania, które masz napisać - jakby brzmiał?
5. Jakiej muzyki słuchasz?
6. Jak i dlaczego, jest Twoja ulubiona piosenka?
7. Czy jesteś pewny/a, że zawsze możesz liczyć na swoich przyjaciół?
8. Jak czujesz się właśnie w tym momencie?
9. Czy też znasz taką osobę, z którą byłeś/łaś kiedyś blisko, a teraz nie rozmawiacie w ogóle, bądź rzadko (chociaż niekoniecznie się pokłóciliście) i kiedy teraz ją tylko zauważysz - przechodzi Cię jakiś dziwaczny dreszcz, czujesz kłucie w sercu i po raz kolejny nie możesz się już na niczym skupić przynajmniej do końca dnia?
10. Niebo istnieje?
11. Wierzysz w przeznaczenie?

/będę jeszcze dodawać w najbliższym czasie nominacje, teraz cierpliwie czekam na odpowiedzi tych dotychczas wymienionych - dobrej nocy
 

 
A przetrwać bez optymizmu, miłości i nadziei - jest naprawdę trudno:/
  • awatar nie powstrzymuj łez: @aurille: Dziękuję za zaangażowanie w komentarz. Zgodzę się z Twoją opinią.
  • awatar SMAJL .JPG <3: cholernie trudno :<
  • awatar aurille: niestety tak, dlatego tak łatwo wszyscy upadają na dno.. bo są mniej odporni na ta chorą rzeczywistość,bo nie umieją przetrwać bez miłości i nadziei. a tak na prawde człowiek dopiero jest wyzwolony kiedy nic mu nie jest potrzebne..(oczywiście nie mowa tutaj o potrzebach fizycznych) chociaż uważam,że miłość jest nam przydatna, bo sprawia(nie zawsze),że stajemy sie lepszymi ludźmi.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Każdy, KAŻDY miewa chwile słabości... but YOU never lose hope, NIGDY.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
*cisza, czasem każdy potrzebuje ciszy* najważniejsza jest cisza, żeby móc przemyśleć wszystko po kolei tak bardzo dokładnie i nie popełnić błędu, tak- być może nawet o s t a t n i e g o błędu w swoim życiu
  • awatar nie powstrzymuj łez: @SMAJL .JPG <3: Piękna, wiem. Chłopak, na którego blogu ją znalazłam, pisał, że słucha ją 10 raz i nadal ma łzy w oczach. Ja puściłam dwa i skończyło mi się kolejne opakowanie chusteczek do nosa.
  • awatar SMAJL .JPG <3: piosenka ♥
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Też zastanawiałeś/łaś się kiedyś nad tym dlaczego po latach niektórzy ludzie okazują się być kolosalnie inni niż dawniej?
- Popatrz: zmienia się układ zegarowych wskazówek - zmienia się godzina; zmienia się data, zmieniają się ludzie, nawet TY i JA. Zmienia się sposób widzenia niektórych rzeczy. Zmienia się wszystko co nas otacza. Cały świat. A zmieniają nas chwile, których NIKT nie może doścignąć, prześcignąć, zatrzymać.
/I niby potrafię sobie to wszystko od "tak" wyjaśnić, a pojąć... nie pojmę nigdy. Siłą rzeczy to smutne, bo czasem wiele tracimy. Niektórzy tego nie zauważą, a nam jednak robi się żal, że nie zostali takimi jakimi ich... pokochaliśmy.
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Mówią nam: ulotne są chwile- trzeba z nich korzystać, nie masz czasu do stracenia, przyj przed siebie, idź śmiało, nie zatrzymuj się... A nikt, kompletnie nikt, nie zwraca uwagi na to, że czasem każdy potrzebuje ciszy. Że być może właśnie w tym momencie coś co inny nazwałby stratą czasu, jest dla nas otuchą.
Jasne, że ulotne są chwile. Tylko dlaczego, kiedy czuję, że nie mam już więcej siły, że w kółko dzieje się źle i te wydarzenia mnie przytłaczają...- wydają się trwać wiecznie?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Tak. Najgorzej to jest dopiero wtedy, kiedy masz już wrażenie, że nawet na własnych (i to tych nielicznych, bo podobno prawdziwych) przyjaciół nie możesz liczyć. Wtedy to już jest agonia.
dobrze, że ja mam to szczęście, że są i Ci prawdziwi, dziękuję.
  • awatar nie powstrzymuj łez: @aurille: To już są przypadki krytyczne, kiedy nawet nie rodzina... Byle było ich jak najmniej :c
  • awatar aurille: No właśnie.. jedyni prawdziwi przyjaciele to rodzina-chociaz czasami się zdarza, ze nawet nie..
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Bo wiesz najważniejsze w tym wszystkim jest to, żeby nie udawać przed samym sobą. Inni mogą nie wiedzieć, jak źle się czujesz i ile razy dziennie przeklinasz los. Niech sobie myśą, że jesteś "stalową damą" - ciebie niech to nie obchodzi. To Twoja sprawa, że masz swoje małe strachy i słabości. Ważne byś umiała przyznać się przed samą sobą - "tak jestem słaba, ale tylko ja o tym wiem".
@http://donia78441.pinger.pl/m/21236709 dziękuję, że mi przypomniałaś
  • awatar nie powstrzymuj łez: no dobra, od dzisiaj jedna osoba już wie... ale to wyjątek dla wyjątkowej, kochanej i upierdliwej - tak O. - osóbki
  • awatar nie powstrzymuj łez: Dziękuję@fucked psychopath †, chociaż tu będzie chodzić przede wszystkim o to, że znalazłam wreszcie miejsce, gdzie mogę dać ujście tym wszystkim złym emocjom jakie mną w ostatnim czasie targają. Przyjaciele też już powoli tracą siły, by wciąż patrzeć na mnie przybitą, i pomimo, że wiem, że Ci prawdziwi chcą pomóc to ja sama mam dość przytłaczania ich swoimi ciężarami. Tu wreszcie mogę oddać się "głośnej ciszy", bo chociaż wszystko co piszę jest szczere, to przecież i tak nikt nie wie kim jestem.
  • awatar fucked psychopath †: Powodzenia w prowadzeniu bloga. ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
  • awatar nie powstrzymuj łez: Czy to nie jest niesamowite jak przypadkowo otworzony cytat może do nas przemawiać? @fucked psychopath †:
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›